Za oknem coraz piękniej. Ilość czasu przebywania mnie w domu maleje łeb na szyję :) Byłam dzisiaj na spacerku i porobiłam sobie kilka zdjęć naszej młodziutkiej wiosny. Nadzwyczajnie fotograficzna dzisiaj dała mi zrobić bardzo dobre ujęcia aparatem z komórki :) A wycieczka wcale nie wydawałoby się ciekawa, bo moim nadrzędnym powodem była wyprawa po kołdrę z przeceny w real' u.
Wiadomo, nie myśli się wtedy o zabraniu ze sobą aparatu, a komórkę to ma się przeciętnie zawsze przy sobie. Dzięki bardzo dobremu oświetleniu zdjęcia wychodziły mi bez problemu.
A no właśnie i ten prezent co sobie zrobiłam. Mianowicie kupiłam sobie 24 śliczne nowiutkie kredki AKWAREKOWE :) Jutro idę na cały dzień rysunku i malarstwa na uczelnie. Już nie muszę chyba pisać co będzie moim głównym medium ;)
Na koniec. Znalazłam świetny sposób na kocówki włóczek. Te kilkadziediąt metrów, które ani w nic nie wkomponujesz, nic nowego też nie zrobisz można zmienić w prześlicznego misia AMIGURUMI - wystarczy tylko umiejętność posługiwania się szydełkiem, ale raczej jak się ma rsztki włóczki od robótek, to oczywiste. Oto przykładowe piękności zrobione tą techniką. A mówię, naprawdę łatwa i piękna sprawa!

aww :3
DARMOWE wzory i pomysły tutaj (podobno 1500 aż :O)!!!
Pozdrawiam. Dobranoc!